Death Valley NP

Death Valley NP

Death Valley NP

Park Narodowy Death Valley, czyli Dolina Śmierci rozciąga się przez stany Nevada i Kalifornia, i jest częścią pustyni Mojave. Jest tam piekielnie gorąco, określany mianem najbardziej gorącego miejsca na Ziemi. Nie ma tam, co liczyć na jakiegokolwiek cień czy źródła wody. Przebywając na tym terenie po jakimś czasie nie jesteś w stanie normalnie funkcjonować i jedyna myślą w głowie jest stąd najszybciej się wydostać:) Odwiedziłam to miejsce będąc w Las Vegas odległość 200 km najlepiej pokonać samochodem lub wykupić zorganizowana wycieczkę. Wejściówka kosztuje 10$/osoba, 20$/pojazd- ważna 7 dni.

Rekordowa temperatura odnotowana w parku to 57 °C, jego podłoże osiąga nawet  100 °C. Na terenie Parku znajduje się  wiele wąwozów, pagórków oraz formacji skalnych. Chociaż deszcz jest tu rzadkością, to czasami zdarzy się taki mały „cud” i  pustynia solna zamienia się w piękny dywan kwiatowy, ponieważ nasiona pod ziemia potrafią przetrwać nawet kilka lat. Na terenie Parku występuje także wiele dzikich gatunków zwierząt jak kojot, puma czy owca kanadyjska.

Jak na park narodowy przystało znajdziemy tu również kilka atrakcji:

Racetrack Playa (tor wyścigowy) – wyschnięte słone jezioro słynące z „wędrujących kamieni”.  Warto  przyjrzeć się trochę uważniej pojawiającym się tutaj od czasu do czasu nieoznakowanym samochodom. Idealnie płaskie podłoże jest często wykorzystywane przez fabryki  do testowania prototypów swoich nowych modeli.

Racetrack Playa

Racetrack Playa

Furnace Creek Campground – jest jedynym miejscem kempingowym w Parku. Rezerwacje miejsca są możliwe tylko w sezonie zimowym od 15 października do 15 kwietnia z 6 miesięcznym wyprzedzeniem. Miejsce kempingowe jest otwarte przez cały rok a w sezonie letnim panuje tu zasada, „kto pierwszy ten lepszy”. Miejsce jest położone 60 m poniżej poziomu morza i posiada 136 miejsc kempingowych z dostępem wody, stolikami, miejscem na ognisko oraz toaletami. Więcej szczegółów na stronie: www.recreation.gov

Furnace Creek Ranch – położone niedaleko Zabriskie Point i Visitors Centers. Na Ranczu znajdują się 2 restauracje, sklep, basen oraz Borax-Muzeum. Znajduje się tutaj 225 pokoi do noclegów.

 

Furnace Creek

Furnace Creek

Badwater Basin – jest to wyschnięte ponad 3000 lat temu jezioro, położone 85 m poniżej poziomu morza i jest to najniższy punkt w Ameryce Północnej. Dno „jeziora” jest pokryte płatami solnymi a najwyższa temperatura została zarejestrowana właśnie tutaj i miała 56,7 °C. Udając się na krótką przechadzkę wyznaczonymi trasami czasami ma się wrażenie jak by się chodziło po powierzchni księżyca.

Badwater Basin

Badwater Basin

Dantes View jest to najpiękniejszy punkt widokowy w parku znajdujący sie 1524 m nad ziemia i doskonale widać z niego Death Valley NP.

Dantes View

Dantes View

Zabriskie Point –  kolorowe wzgórza, przypominające Badland, wyglądające jak pomalowane farba, zmieniają wraz z oświetleniem swoje barwy. Punkt widokowy jest najbardziej popularny przy zachodzie lub wschodzie słońca, wtedy tworzy pole do popisu fotografom. Miejsce to pokazane zostało także w filmie „Zabriskie Point” Michaelangelo Antoniego.

Zabriskie Point

Zabriskie Point

Scottys Castle – jest to willa w hiszpańskim stylu, która została zbudowana przez ówczesnego bogacza poszukującego złota w Dolinie Śmierci. Obecnie jest własnością Parku Narodowego i stanowi atrakcje dla turystów.

Scottys Castle

Scottys Castle

Ubehebe Crater –  krater wulkaniczny o głębokości 237 m, wygląda jak uderzony przez meteoryt. Słowo Ubehebe oznacza wielka dziura w skale. Można po nim pospacerować, ale jeśli ktoś ma mało czasu powinien wystarczyć widok z drogi.

Ubehebe Crater

Ubehebe Crater

Jeśli ktoś posiada więcej czasu moze jeszcze zwiedzić te dwie atrakcje, ja niestety nie zdąrzyłam.
Father Crowley Vista – miejsce pokryte ciemna lawą i wulkanicznym pyłem, dysponuje także okazałym widokiem na północny Panamint Valley .
Mesquite Flat Sand Dunes – ukształtowane na wysokość prawie 30 m piaskowe wydmy trochę przypominające Saharę. Przebywając tam po zmierzchu trzeba uważać na węże.
Od początku podchodziłam z dystansem do tego parku. W końcu traciłam kilka godzin pobytu w mieście grzechu. Byłam, zobaczyłam i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Death Valley być może nie powala na kolana ,ale polecam go każdej osobie, która chce zobaczyć coś zupełnie innego oraz osobom, które przegrały wszystkie pieniądze w kasynach i chcą się schować przed swoimi wierzycielami:-)

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *